Bardzo się boję o zdrowie i życie mojego Pieska ;ccc

Historia sprzed około półtorej roku:
Od kiedy mój Piesek Antoś zaczął jeździć do tej skurwiałej dziwki, która tak Go raz... A może opowiem całe zajście. Pewnego dnia ja z Tatą przyjechałam pierwszy raz zobaczyć jak ta kurwa strzyże Antosia. Nie powiem ładnie i dużo przestrzeni. Ale kobita?! Paskudna! Ale nie mnie oceniać urodę, bo ceni się za charakter, a nie wygląd. No więc na początku było normalnie. Antoś się bardzo stresuje u fryzjerów, więc się kręcił. Najpierw Go normalnie uspokajała i w ogóle, ale raz to tak Mu zdzieliła w łeb że biedny się skulił. Byłam w szoku. Chciałam tam iść (mam wybuchowy charakter i jestem gotowa walczyć za dobro Antosia), ale Tata mnie powstrzymał. Usiadłam, byłam zdruzgotana. Potem trochę normalnie. Aż doszło do podcinania włosów na ogonie. Ja akurat stałam koło drzwi pół szklanych, a pół drewnianych. W sumie drewniane a szyby z ozdobnego szkła. Miałam w sumie stamtąd dobry widok na Antosia. Zobaczyłam jak niby niewinnie Mu przycinała ogon i na chwilę odwróciłam wzrok gdy Antoś zaczął potwornie piszczeć. Ale potwornie i przez jakieś 2/3 sec. Potem się na Niego wydarła i się uspokoił. Choć ja spokojna nie byłam. Prawie nic nie pamiętam, wiem tylko że najprawdopodobniej zemdlałam na 5 sec. Uderzając trochę w drzwi. Był huk więc i ta dziwka wyjrzała. Pamiętam ryja tej kurwy, jak z horroru. Charakter jeszcze podlejszy. Potem było cicho. Aha! Jeszcze jedno. Wiecie jak u fryzjerów jest czasem taka obroża dla psa z haka żeby się nie wiercił? Nwm jak to opisać, ale myślę że wiecie o co chodzi. No to przed Antosiem musiał być większy Pies bo Antoś prawie na tym wisiał. Mam nadzieję kurwo że zgnijesz! Wracając do tytułu to Antoś ma pokrwawione łapy, zwłaszcza mocno przednie. Przednia prawa w jednym odstępie między pazurami jest cała we krwi. Druga łapa (czyli Przednia Lewa) niby wygląda normalnie, ale Piesek non stop gdy leży ją liże. BOJĘ SIĘ ŻE PRZEZ TĄ ZABIEDZIAŁĄ KURWĘ BĘDZIE TRZEBA AMPUTOWAĆ ŁAPY! Tak znana jestem z czarnych scenariuszy. Myślisz pewnie "Idź do weterynarza". Jasne, poszłabym. Ale gdyby był normalny. To jest PSEUDOWET! Jaśniej mówiąc pseudo-weterynarz. Ile zwierząt uśmiercił (przepisując przeterminowane, niedziałające już leki!). Mam na myśli Psy i Koty. Czekam aż zamkną w pierdlu tego weterynarza i tą fryzjerkę, ale Nasze Polskie prawo jest tak pojebane że się chyba nie doczekam.

POMÓŻCIE!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Transformice - Room 801

Peenk